Zwierzęta i urlop

Co roku w sezonie wakacyjnym wielu ludzi porzuca swoich domowych pupili.

Nagle ukochany pies czy kot staje się niepotrzebnym balastem utrudniającym wyjazd na wymarzony urlop, a brutalne pozbycie się zwierzęcia przez niektórych uważane jest za najprostsze rozwiązanie.
W wakacje odnotowywana jest zwiększona liczba porzuceń. Wynosi ona nawet do 25% więcej, niż poza miesiącami wakacyjnymi. Osób, które pozbywają się niechcianych zwierząt, nie odstraszają nawet sankcje karne. Porzucenie zwierzęcia, a w szczególności kota lub psa, uznawane jest za znęcanie się nad zwierzęciem i zagrożone jest, w zależności od stopnia okrucieństwa, karą pozbawienia wolności do lat dwóch. 

 

Pieskie życie w schronisku

Porzucone zwierzęta w większości przypadków trafiają do schronisk. Chociaż mają tu zapewnioną opiekę, to jednak schronisko nigdy nie zastąpi im prawdziwego domu. Ponadto zaadaptowanie się do nowych warunków przychodzi im z trudem. – Kiedy zwierzę do nas trafi, przez pierwsze dni widać po nim ogromny stres. – mówi Bożena Kiedrowska ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie. – Przez pierwsze trzy dni psy nie chcą nawiązywać relacji z nami, wykazują agresję albo widać po nich lęk i  strach – podkreśla. Dodaje przy tym, że wszyscy pracownicy schroniska, wśród których jest także zoopsycholog, pracują nad tym, aby ten stres w jakimś stopniu zmniejszyć.

 

Wakacje w hotelu

Psa lub kota na czas urlopu można pozostawić w hotelu dla zwierząt, gdzie ma zapewnioną całodzienną opiekę.
– W naszym hotelu pieski mogą mieszkać zarówno w kojcach zewnętrznych, jak też w boksach umieszczonych w naszym domu. – mówi Hanna Borman z Hotelu dla Zwierząt „ALFA” w Dobieszu – Zasadą jest, iż każdy pies dostaje samodzielne pomieszczenie, chyba że z jednego domu przyjeżdżają dwa lub trzy psy i właściciel życzy sobie, aby psy mieszkały razem. Zarówno kojce zewnętrzne, jak i boksy „domowe” wyposażone są w posłania, koce lub kołdry, miski i zabawki (w kojcu zewnętrznym jest też buda). Właściciel przywozi jedynie karmę, koniecznie książeczkę zdrowia, smycz, obrożę i kaganiec oraz coś „pachnącego domem” (np. ręcznik, podkoszulek Pani lub Pana, kocyk, ulubioną zabawkę) – informuje. Pozostawienie zwierzęcia w hotelu wiąże się jednak ze stresem. Jak podkreśla Borman, każdy pies na swój sposób przeżywa rozstanie z rodziną, nawet jeśli to jest już kolejny jego pobyt w hotelu. Reakcje mogą być bardzo różne: szczekanie, sensacje żołądkowe, smutek, całkowite wycofanie się i obserwacja co się dzieje, itp. Dlatego hotel dużą wagę przywiązuje do zachowania stałego rytmu dnia. – Psy po niedługim czasie przyzwyczajają się do tego rytmu, wiedzą, co je czeka i o jakiej porze. Jeśli do tego dobierze się zgrane, psie towarzystwo, co gwarantuje świetną zabawę, a – dodatkowo – pieski są przez nas dopieszczane i nagradzane, to smutek szybko mija i zaczynają się prawdziwe psie wakacje – opisuje Borman.
 

Co zrobić z pupilem?

Hotel dla zwierząt to nie jedyna możliwość zapewnienia opieki psu lub kotu. Jak wskazuje Piotr Jaworski, bardzo dobrym rozwiązaniem jest tzw. zamiana sąsiedzka. Polega ona na tym, że np. jedna rodzina wyjeżdża na wakacje w lipcu i zostawia swojego pupila pod opieką drugiej. Potem ta druga rodzina wyjeżdża w sierpniu i oddaje psa lub kota pod opiekę tej pierwszej. Według Jaworskiego, to rozwiązanie jest dla zwierząt domowych o wiele mniej stresujące, ponieważ pozostaje w znajomym i bezpiecznym środowisku.
Nieco inaczej rzecz się ma w przypadku wielu zwierząt egzotycznych, zwłaszcza gadów i bezkręgowców. Często o wiele lepsze dla nich jest pozostawienie ich w domu bez opieki. Zwierzęta zmiennocieplne mają wolniejszy metabolizm i przez długi czas potrafią nie przyjmować pokarmów. Jest to dla nich zachowanie zupełnie naturalne, a transport i  zmiana otoczenia zawsze wiąże się  z niepotrzebnym stresem. Niektórym gatunkom natomiast wystarcza pozostawienie zapasu pokarmu. Koniecznie więc trzeba się wcześniej upewnić, jakie wymagania ma nasz podopieczny.
Jeśli natomiast chodzi o psy i koty, to najlepszym dla nich rozwiązaniem jest po prostu zabranie ich ze sobą na urlop. Szczególnie zachęca do tego Piotr Jaworski.
– Wakacje, to nie jest problem „co my zrobimy ze swoim psem czy kotem”, ponieważ w tej chwili olbrzymia część różnych ośrodków wczasowych, gospodarstw agroturystycznych itp. przyjmuje wczasowiczów z czworonogami – zaznacza. – Ważne jest to, że możemy z naszym przyjacielem pojechać na wakacje razem – dodaje Jaworski.
Natomiast według Bożeny Kiedrowskiej, bardzo ważną rzeczą jest edukacja, dlatego tez lubelskie schronisko współpracuje ze szkołami i przedszkolami.
– Ludzie nie są okrutni, tylko nieświadomi. – zaznacza – Liczę na to, że następne pokolenie będzie zupełnie inne.
 
opracowano na podstawie  materiałów ekologia.pl

 


Lista Ważne tematy
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama