Kolejne zmiany w Elektrociepłowni

Andrychowska Elektrociepłownia musi zakupić trzy nowe piece. Bez nich nie będzie w stanie zaopatrzyć miasta w ciepło.

Niestety powołana w zeszłym roku spółka nie ma zdolności kredytowej, więc warty około 5 milionów złotych zakup sfinansowany zostanie z kredytu, który zaciągnie gmina Andrychów. O zgodę na takie rozwiązanie burmistrz Tomasz Żak prosił będzie radnych na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
 
Wydawało się, że zeszłoroczny kryzys energetyczny gmina Andrychów ma już za sobą. Przypomnijmy, że w związku z niewypłacalnością spółki zaopatrującej miasto w ciepło, wodę i energię elektryczną gmina powołała własną spółkę (Andrychowska Elektrociepłownia), która przejęła obowiązki bankruta. Wiązało się to z szeregiem formalności, w tym ubieganiem się o odpowiednie koncesje w Urzędzie Regulacji Energetyki. Operacja zakończyła się sukcesem i miasto bez problemów przebrnęło przez zimowy okres grzewczy.
Jak się jednak okazuje, spółka musi pokonać kolejne problemy. 1 marca został wyłączony piec węglowy obsługiwany przez poprzednią spółkę, co drastycznie zmniejszyło możliwości produkcji ciepła na potrzeby miasta i jego mieszkańców. – Ściągnęliśmy w ramach dzierżawy gazową elektrownię kontenerową o mocy 3 megawatów, dzięki której mamy obecnie w Andrychowie ciepłą wodę – tłumaczy burmistrz Tomasz Żak. Rozwiązanie takie jest jednak czasowe, a przede wszystkim nie zaspokaja wszystkich potrzeb lokalnych firm i mieszkańców. – Obecna moc wystarcza na dostarczenie ciepłej wody, gdyby jednak trzeba było włączyć ogrzewanie, nie bylibyśmy tego w stanie zrobić - przyznaje Żak.
Aby ogrzać  miasto w okresie zimowym potrzebne są urządzenia o mocy ponad 24 megawatów. – Potrzebujemy zakupić trzy piece: jeden gazowy parowy do produkcji pary dla zakładów przemysłowych oraz zasilania osiedla na Górnicy oraz dwa piece gazowe wodne, które zasilą w ciepło pozostałą część miasta - wyjaśnia burmistrz.
Zakup pieców to wydatek rzędu 5 milionów złotych. Andrychowska Elektrociepłownia nie dysponuje takimi środkami, nie może także zaciągnąć kredytu, gdyż zbyt krótko działa na rynku ciepłowniczym. Jedynym rozwiązaniem wydaje się więc zaciągnięcie kredytu przez właściciela spółki, czyli gminę Andrychów. O zgodę na takie działanie burmistrz Żak prosił  będzie Radę Miejską podczas najbliższej sesji, która ma się odbyć w połowie czerwca. – Oczywiście kredyt spłacany będzie przez spółkę i tutaj nie ma obaw, gdyż EAC, mimo że tak krótko działa,  przynosi zysk z działalności i stać ją na to, aby płacić raty - zapewnia włodarz Andrychowa.
Jarosław Zięba


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama