Opłaty w górę

Na przełomie roku w większości gmin w Polsce, także w naszym regionie, znacznie podniesione zostały opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Stawka w przeliczeniu na mieszkańca zwykle podniesiona został o kilka złotych na miesiąc, a to oznacza, że w skali roku 4-osobowa rodzina będzie musiała zapłacić nawet kilkaset złotych więcej. A przecież opłaty już teraz nie były niskie. Czym spowodowane są podwyżki?
Burzliwe dyskusje na temat podwyżek odbyły się w prawie każdej gminie. W Tomicach zwołana została specjalna, nadzwyczajna sesja Rady Gminy, podczas której omawiano tylko sprawy związane z zagospodarowaniem odpadów. Radni z niechęcią podnoszą stawki, jednak w praktyce nie mają innego wyjścia. Zgodnie z przepisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, system gospodarowania odpadami komunalnymi zorganizowany przez gminę powinien się samofinansować. Oznacza to, że  gmina ma obowiązek ustalania wysokości ponoszonych przez mieszkańców opłat na poziomie zabezpieczającym pokrycie wszystkich kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. – Nawet gdyby gmina chciał dopłacić do systemu zagospodarowania odpadów z własnych środków odciążając mieszkańców z opłat, nie może tego uczynić – tłumaczy nam burmistrz jednej z gmin naszego regionu. 
Wzrost kosztów musi być więc przeniesiony na nas, mieszkańców. Tymczasem z roku na rok zagospodarowanie odpadów jest zdecydowanie droższe. Wpływ ma na po w dużej mierze, nie tylko w naszym regionie, ale i w całym kraju, znaczące podniesienie opłaty za składowanie odpadów komunalnych, tak zwanej opłaty marszałkowskiej.   Pobierana jest ona za każdą tonę śmieci, która wywożona jest na składowisko. Jeszcze w roku 2018 opłata wynosiła 140 zł, w roku 2019 podniesiona został do  170, a w roku 2020 podniesiona zostanie aż o 60% – do 270 zł za tonę odpadów.
– To właśnie ta obowiązkowa opłata ustalana przez Ministerstwo Środowiska w większości przypadków jest odpowiedzialna za tegoroczne podwyżki – skarżą się samorządowcy. 
Niestety opłata środowiskowa nie jest jedynym czynnikiem generującym zwiększające się koszty, które ponosić muszą mieszkańcy. Swoje robią też rosnące koszty odbierania śmieci od mieszkańców oraz  wzrost cen energii. 
Antidotum na rosnące koszty z pewnością nie jest segregacja. Jest ona bowiem kosztowna, a ceny surowców wtórnych w ostatnich latach spadają.  Wszystko wskazuje więc na to, że jedynym sposobem na powstrzymanie galopujących cen zagospodarowania odpadów będzie budowa nowoczesnych, ekologicznych spalarni, w których utylizowane będą odpady komunalne. To rozwiązanie, które sprawdziło się w wielu krajach. Pomysły budowy takich instalacji pojawiają się także wśród samorządów w naszym kraju. 
 
Jarosław Zięba


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama